Aktualności

Tajemna Chodzież- wyprawa do Nietuszkowa po tajemnice Doliny Noteci

Pozytywne zamieszanie czynione przez dużą grupę wesołej i ciekawskiej młodzieży to już znak rozpoznawczy ekipy „Tajemnej Chodzieży” z Towarzystwa Miłośników Ziemi Chodzieskiej. Tym razem mogli się o tym przekonać mieszkańcy Nietuszkowa. Właśnie tę miejscowość odwiedziła 23 maja 2015 roku młodzież wraz z opiekunami. Hasłem przewodnim wyprawy były „Tajemnice Doliny Noteci”.

W Nietuszkowie ekipę z TMZCH niezwykle gościnnie i serdecznie podjęła Rada Sołecka z sołtysem Zenonem Flittą, który powitał przybyłych i opowiedział pokrótce o swojej miejscowości. Gospodarze przygotowali dla młodzieży, strudzonej poznawaniem sekretów Nietuszkowa, wspaniały poczęstunek- placki drożdżowe własnego wypieku (kto nie jadł niech żałuje), soki i napoje. Wśród punktów programu wyprawy tradycyjnie nie zabrakło informacji historycznych. A było o czym opowiadać, gdyż nowożytna historia Nietuszkowa liczy już ponad 600 lat.

Właściwa, historyczna nazwa tej wsi, to Nietąszkowo. W takim brzmieniu pojawia się ona w dokumencie z 1403 roku. Jak wyjaśnia autor książki „Dwór w Nietuszkowie” Tomasz Wujewski, wywodzi się ona ze staropolskiego słowa "nietążek", które oznaczało kogoś lub coś "nietęgiego", inaczej mówiąc nieudanego. Odnosi się to zapewne do "nietęgich" tutejszych gleb albo słabych zysków, jakie dawało gospodarowanie na nich. Wieś początkowo należała do rycerskiego rodu Grzymalitów. Często zmieniała właścicieli. W połowie XIX wieku trafiła w ręce niemieckie, a krótko potem nabył ją Herrmann Kennemann, jeden z twórców "Hakaty". W Nietuszkowie znajduje się także pałac malowniczo położony na skraju doliny, zbudowany w latach 60-tych XIX wieku. Po II wojnie światowej stał się siedzibą miejscowego PGR. Były w nim mieszkania pracowników, kino i kaplica rzymsko-katolicka. W latach 90-tych XX wieku rolę kaplicy przejął wybudowany przez mieszkańców z  pomocą gminy i sponsorów kościół, który ekipa „Tajemnej Chodzieży” mogła zwiedzić. Przy okazji dowiedziała się, że z Nietuszkowa pochodzi ks. Biskup Zygmunt Robaszkiewicz- biskup ordynariusz diecezji w Morombe na Madagaskarze.

Nietuszkowo ze względu na swoje położenie dzieli się na dolne (położone w Dolinie Noteci) i górne (ulokowane na wysokim brzegu doliny). Obok bloków mieszkalnych znajduje się jeden z najpiękniejszych na ziemi chodzieskiej widoków na Dolinę Noteci. Tu właśnie zatrzymała się ekipa z „Tajemnej Chodzieży”, by posłuchać o samej dolinie i rzece oraz ich znaczeniu dla historii naszego regionu, a także o dzisiejszej randze przyrodniczej tego obszaru. Dolina była naturalnym szlakiem migracyjnym ludzi. W naszym rejonie odkryto ślady ich osadnictwa sprzed siedmiu tysięcy lat. Koło Nietuszkowa znajdowała się również jedna z przepraw wykorzystywanych od pradziejów. Współcześnie jest to obszar ważny przyrodniczo. Dolina od Bydgoszczy aż do Ujścia jest obszarem chronionym w ramach programu Natura 2000. Znajduje się tutaj między innymi Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków. Wśród wielu gatunków, które migrują doliną czy też gniazdują w jej obrębie, szczególne miejsce zajmuje podróżniczek (łac. Luscinia svecica). To mały ptak zimujący w Afryce i Azji, zagrożony wyginięciem. W poprzedniej dekadzie populację tego gatunku w Polsce szacowano na około 1300 do 1600 par lęgowych. Żeby uzmysłowić sobie, jak jest nieliczny starczy powiedzieć, że mamy w naszym kraju około 2500 gmin. Statystycznie tylko w około 60% z nich występuje po jednej parze tych ptaszków! W rzeczywistości jego skupiska występują tylko w kilku miejscach w kraju- jednym z nich jest właśnie obszar Doliny Środkowej Noteci i Kanału Bydgoskiego, w którym zakłada gniazda około 10 % naszych podróżniczków (jest to trzecie pod względem wielkości ich skupisko w Polsce). Warto wybrać się nad Noteć na wycieczkę (pieszą lub rowerową), bo takich ciekawostek przyrodniczych jest w jej dolinie więcej.

Organizatorzy wyprawy przygotowali dla ekipy „Tajemnej Chodzieży” jeszcze jedną atrakcję- spotkanie z Kazimierzem Słodowym- znanym i cenionym artystą ludowym. Pan Kazimierz urodził się w Nietuszkowie, w którym mieszka do dziś. Swoją przygodę z rzeźbiarstwem rozpoczął, mając zaledwie osiem lat. Wtedy to powstały pierwsze jego prace z gliny, z których część zachowała się do dnia dzisiejszego. W młodości zawodowo związany był z obróbką metalu, pracując przez wiele lat jako kowal przemysłowy w Chodzieskich Zakładach Porcelany i Porcelitu. Z wielkim oddaniem rzeźbi w drewnie lipowym, które jest dla niego najważniejszym tworzywem. Główne tematy jego prac to sceny z życia wsi, oraz sfera sakralna. Artysta lubi rzeźby trudne i skomplikowane, wymagające  kunsztu, wiedzy
i doświadczenia. To właśnie one przyniosły mu wielu nagród i wyróżnień. 
Młodzież z Towarzystwa Miłośników Ziemi Chodzieskiej mogła obejrzeć prace Pana Kazimierza i posłuchać jego opowieści o ich powstawaniu. Co najważniejsze jednak, miała okazję, również pod okiem Mistrza, samodzielnie spróbować swych sił w artystycznym rzemiośle. Pan Kazimierz Słodowy wykorzystuje każdą okazję, by przybliżyć młodym ludziom tajniki swych artystycznych działań. Bez wahania zgodził się ugościć ekipę „Tajemnej Chodzieży” i poprowadzić dla niej zajęcia praktyczne. Każdy dostał dwa zadania- pierwsze w kuźni, gdzie samodzielnie musiał wykuć żelazny „ołówek”. Nie obyło się tu bez pomocy gospodarza, gdyż dla części uczniów kowalskie młoty okazały się za ciężkie (i to pomimo wzmocnienia pysznym plackiem). Drugie zadanie polegało na stworzeniu w masie ceramicznej własnej figurki, rzeźby czy innego cuda, w zależności od wyobraźni młodego twórcy. I tu nieodzowne były rady Pana Słodowego. Niejedna Mama otrzymała po tej wyprawie w prezencie na swoje święto wspaniałe dzieło własnoręcznie wykonane przez pociechę. Ten punkt wyprawy możliwy był dzięki pomocy Polskich Fabryk Porcelany „Ćmielów” i „Chodzież” S.A. które nieodpłatnie przekazały organizatorom masę ceramiczną.

Na koniec wyprawy na jej uczestników czekał jeszcze jeden punkt. Gospodarze Nietuszkowa pochwalili się nowo wybudowanym, pięknym boiskiem sportowym ze sztuczną nawierzchnią. Oczywiście młodzieży nie wystarczyło tylko jego obejrzenie- musiała je przetestować. I tak doszło do historycznego wydarzenia- pierwszego na nowym obiekcie, oficjalnego meczu piłki nożnej między drużynami z Nietuszkowa i Towarzystwa Miłośników Ziemi Chodzieskiej (odnotujmy, że sędzią był Sołtys Zenon Flitta). Po nim rozegrano jeszcze trzy kolejne mini spotkania. Nie wyniki były w nich najważniejsze, ale wspaniała zabawa  w przyjacielskiej atmosferze. Podsumowują wyprawę Prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Chodzieskiej wyraził nadzieję, że młodzi członkowie będą chcieli w przyszłości pogłębiać swoją wiedzę o regionie i działać dla jego dobra. Wręczył im także legitymacje członkowskie TMZCH.

Wyprawa do Nietuszkowa i spotkanie z niezwykle serdecznymi i gościnnymi jego gospodarzami pokazały młodzieży, że Ziemia Chodzieska to nie tylko samo miasto Chodzież. Wokół niego jest mnóstwo wspaniałych miejsc godnych obejrzenia.  

Dariusz Sałata, Maria Pisarek